Była to jedyna rozrywka
Psychoterapia Szczecin |hotele zakopane |Wiersze miłosne

„Była to jedyna rozrywka Gauguina, toteż nie ustawał w złośliwości. Piątego dnia mistralu powiedział
— Najlepiej będzie, jeśli teraz uspokoisz się, Vincencie.
Dręczył przyjaciela, póki burza rozpętana w żółtym domu nie zagłuszyła wyjącego dziko wichru.
— A ty, Paul
— Bo widzisz, Vincencie, sprawa ma się tak, że kilka osób, które utrzymywały ze mną zażyłe stosunki i miały zwyczaj dyskutowania ze mną, popadło w obłęd.
— Co, grozisz mi...
— Nie, ostrzegam tylko.
— Lepiej sam uważaj!
— Dobrze, ale nie mów potem, że ja ponoszę winę, gdy się coś stanie.
— Och, Paul, Paul, nie kłóćmy się wiecznie! Wiem, że jesteś lepszym malarzem ode mnie. Wiem, że możesz mnie niejednego nauczyć. Ale, na miłość boską, nie drwij ze mnie, nie patrz na mnie tak z góry! Dziewięć lat harowałem, ale teraz, na Boga, teraz... potrafię także powiedzieć coś o malarstwie! Przyznaj, że mam do tego prawo! No powiedz, Paul.
—„Brygadierze, masz słuszność."
Mistral ścichł. Arlezjanie zaczęli znowu wychodzić na ulice. Straszliwe słońce znowu zaświeciło. Upał nie do wytrzymania ciążył nad Arles. Policja musiała zwalczać panoszące się zbrodnie. W oczach ludzkich migotały niesamowite błyski. Nikt się nie śmiał. Nikt nie rozmawiał. Kamienne dachy domów były rozprażone. Na placu Lamartinea doszło do dzikiej awantury, błysnęły noże. W powietrzu wisiała katastrofa. Arles nie mogło dłużej wytrzymać okropnego napięcia. Zdawało się, że cala dolina Rodanu rozpryśnie się w kawałki.“(5)



Internista Wrocław |Aranżacja wnętrz |przyśpieszanie komputera