-W końcu - bąknął od niechcenia
przyśpieszanie komputera |Gry Internetowe |systemy wymiany liników

„—W końcu — bąknął od niechcenia Bess, prostując się — i tak nie masz tu właściwie nic do roboty. Na Petty jesteś spalony...
— Więc dokąd właściwie chcecie mnie wysłać — spytałem. — Bo przecież ten kosmaty pilot siedział w swoim pudle sam. I lepiej będzie, jeśli Weyth także ruszy bez towarzystwa... jeśli już ma kogoś udawać. Chcecie posłać dwa statki Mogą. policzyć...
— Ty poleciałbyś na Petty — odkrył wreszcie karty Bess. — Oczywiście nie do naszej bazy. Urządziłbyś sobie pracownię gdzieś na uboczu... najlepiej na sąsiednim kontynencie, tam gdzie zaobserwowano kilka razy te jakieś tajemnicze zjawiska. Jeśli tb rzeczywiście goście z kosmosu interesują się naszymi archeologami, to możemy się spodziewać, że wyglądają dokładnie tak samo, jak ów, jak go nazwałeś, kosmaty pilot. Inaczej mówiąc, że należą do tej samej cywilizacji. Dotąd nie spotkaliśmy żadnej i trudno przypuścić, żeby naraz spadły nam z nieba aż dwie i to najzupełniej różne. Chyba jasne. Więc posiedzisz sobie na Petty i będziesz miał na oku zarówno naukowców, jak i tych hipotetycznych przybyszów. Gdyby przypadkiem naprawdę się pojawili, zobaczysz, czy nie uda ci się zbliżyć do nich... rzecz prosta, jeśli będziesz wyglądał tak jak oni.“(13)



Bet-At-Home |hurtownia kosmetyczna |Kalendarze trójdzielne