- Gdzie to schowałeś - krzyczy
Meble łazienkowe |Wakacje |przewóz osób

„— Gdzie to schowałeś — krzyczy jeden z nich.
— Nic wiem, o co chodzi — odpowiadam zaspanym głosem.
— Jakim prawem mnie budzicie
— Za chwilę nam powiesz, zresztą i tak sami znajdziemy
— pada opryskliwa odpowiedź, po czym nocni intruzi zabierają się do gruntownego przeszukiwania pokoju i moich osobistych rzeczy. Jeden z nich bierze nawet do ręki kopertę i list. Drętwieję. Na moje szczęście nie dostrzega przyklejonej karteczki i niedbale odkłada kopertę wraz z listem na poprzednie miejsce. Oddycham z ulgą. To prawda, że najciemniej bywa zawsze pod latarnią.
Wpychają mnie do pokoju komendanta ośrodka. Tam rozpoczyna się właściwe dochodzenie. Wpadają na mnie z krzykiem. Stwierdzono bowiem, że ktoś splądrował owo pomieszczenie na piętrze w urzędzie. A mnie widziano wieczorem pod budynkiem. Co tam robiłem Grad podchwytliwych pytań, wrzaski i groźby. Wygląda, że za chwilę zabiorą się do bicia. Prawdę mówiąc, nie robi to na mnie większego wrażenia. Nie takie śledztwo przeżyłem w Afryce, nie brakuje mi więc doświadczenia.
Zaprzeczam twardo wszystkiemu. A zresztą mam dobre alibi. Po kolacji poszedłem na strzelnicę usytuowaną w parku. Przecież nawet pan komendant musiał słyszeć, bo wypukałem ze trzy magazynki. Potem pisałem list, ale przerwałem, gdyż zachciało mi się spać. Nie rozumiem, dlaczego wyprawiają ze mną takie hece“(2)



Vision |firmy konsultingowe |royal canin